19 VII 2026 Szesnasta Niedziela w ciągu roku
Ogłoszenia Duszapsterskie:
- Czas wakacji to nie jest czas wolny od przykazań Bożych i kościelnych. Niech sprzyja pogłębieniu naszych relacji z Bogiem, umocnieniu wiary, nawróceniu. Temu właśnie służy każda niedzielna Eucharystia.
- W środę, święto Świętej Marii Magdaleny, patronki dobrej przemiany. Magdalena, wierna uczennica Chrystusa, była przy Jego śmierci i pierwsza ujrzała Go po zmartwychwstaniu wczesnym rankiem dnia paschalnego. Od początku patronuje Zgromadzeniu Matki Bożej Miłosierdzia, do którego należała Święta Siostra Faustyna, a szczególnie dziewczętom i kobietom potrzebującym moralnego odrodzenia, wychowaniem których zajmują się siostry.
- Nowenna do Matki Bożej Nieustającej Pomocy o godz. 18.00.
- W czwartek, święto Świętej Brygidy, patronki Europy. Warto spojrzeć na jej piękne życie (żony, matki, a potem siostry zakonnej). Jest ono świadectwem, że każdy stan może być przestrzenią spotkania z Bogiem.
- W sobotę, święto Świętego Jakuba Apostoła. Został powołany jako jeden z pierwszych uczniów Pana Jezusa wraz ze swoim bratem Janem, stąd Jakub Starszy albo Większy. Spośród Apostołów jest pierwszym, a po Szczepanie drugim męczennikiem Kościoła.
- Tego samego dnia czcimy Świętego Krzysztofa, patrona naszego Księdza Biskupa Ordynariusza, a także kierowców i podróżujących, orędownika w śmiertelnych niebezpieczeństwach. Poświęcenie pojazdów po każdej Mszy Świętej w niedzielę 26 lipca.
- Za tydzień Światowy Dzień Dziadków i Osób Starszych, i wspomnienie Świętych Joachima i Anny, rodziców Najświętszej Maryi Panny.
- W intencji ofiarodawców, troszczących się o nasze świątynie, jubilatów, solenizantów a także kierowców: Pod Twoją Obronę…
Katecheza 19 lipca 2026.
Uczynki miłosierne co do ciała – spragnionych napoić
Pragnienie, podobnie jak głód, należy do najbardziej podstawowych potrzeb człowieka. Bez wody nie ma życia. Człowiek może przez pewien czas żyć bez pożywienia, ale bez dostępu do wody jego życie bardzo szybko znajduje się w niebezpieczeństwie. Dlatego podanie wody spragnionemu jest jednym z najprostszych, a jednocześnie najbardziej podstawowych gestów troski o drugiego człowieka.
W Piśmie Świętym woda ma bardzo głębokie znaczenie. Jest przede wszystkim znakiem życia i Bożego błogosławieństwa. Naród izraelski szczególnie mocno doświadczył tego podczas wędrówki przez pustynię. Kiedy Izraelitom zabrakło wody, zaczęli narzekać i pytać Mojżesza: „Czy po to wyprowadziłeś nas z Egiptu, aby nas, nasze dzieci i nasze bydło wydać na śmierć z pragnienia?” (por. Wj 17,3). Bóg nie pozostał obojętny na ich wołanie. Polecił Mojżeszowi uderzyć laską w skałę, z której wypłynęła woda. W ten sposób Bóg pokazał, że troszczy się o swój lud i daje mu to, czego potrzebuje do życia. Temat pragnienia pojawia się również w Ewangelii. Każdy kubek wody podany spragnionemu może więc stać się gestem miłości wobec Chrystusa. Jezus mówi o tym bardzo konkretnie: „Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, dlatego że jest uczniem, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody” (por. Mt 10,42). W oczach Boga nawet najmniejszy gest miłości ma wielką wartość.
Warto zwrócić uwagę, że Jezus mówi właśnie o kubku wody. Nie wymaga rzeczy wielkich i niezwykłych. Nie każdy człowiek może dokonywać wielkich dzieł, ale każdy może zrobić coś małego dla drugiego. Czasami właśnie taki prosty gest może mieć ogromne znaczenie. Szczególnym momentem, w którym Jezus doświadcza pragnienia, jest Jego męka na krzyżu. W Ewangelii według św. Jana słyszymy Jego słowa: „Pragnę” (J 19,28). Jezus, który wcześniej obiecywał ludziom wodę żywą, sam teraz cierpi z powodu pragnienia. Te słowa przypominają nam, że Chrystus naprawdę przyjął ludzkie ciało i doświadczył ludzkiego cierpienia.
„Spragnionych napoić” to uczynek bardzo prosty, ale właśnie w tej prostocie kryje się jego piękno. Przypomina nam, że miłosierdzie nie zawsze wymaga wielkich i niezwykłych czynów. Czasami wystarczy dostrzec potrzebę drugiego człowieka i odpowiedzieć na nią prostym gestem. Kiedy podajemy spragnionemu kubek wody, dajemy mu coś koniecznego do życia. Ale jako chrześcijanie dajemy mu również coś więcej. Pokazujemy, że nie jest nam obojętny, że dostrzegamy jego potrzebę i chcemy mu pomóc. A wtedy zwykły kubek wody może stać się znakiem miłosierdzia i świadectwem Bożej miłości.
ORĘDZIE OJCA ŚWIĘTEGO LEONA XIV
NA VI ŚWIATOWY DZIEŃ DZIADKÓW I OSÓB STARSZYCH
[Wspomnienie św. Joachima i Anny, rodziców NMP, 26 lipca 2026 r.]
________________________________
„Ja nie zapomnę o tobie” (Iz 49, 15)
Drodzy Bracia i Siostry!
Ustami proroka Izajasza Pan obiecuje, że nigdy nie zapomni o nikim z nas. Zapewnia
nas, że nasze twarze nosi wyryte na obu dłoniach (por. Iz 49, 16) i że Jego miłość
jest większa niż miłość matki do własnego dziecka (por. Iz 49, 15). Prorok pozwala
nam dostrzec bliski, przejmujący dialog, w którym Bóg zwraca się do każdego
człowieka i do całego ludu, mówiąc mu: „ty”. Także dzisiaj możemy odczytywać te
słowa jako skierowane do każdego z nas, a każdy może usłyszeć owo: „Ja nie
zapomnę o tobie” – wypowiedziane właśnie do niego.
Są to słowa, które napełniają pociechą i ufnością. Stanowią odpowiedź na pełne lęku
poczucie, które porusza serce: „Pan mnie opuścił, Pan o mnie zapomniał” (Iz 49, 14).
Ileż razy w Piśmie Świętym, zwłaszcza w Psalmach, modlitwa rodzi się z zagubienia
człowieka, który ma wrażenie, że jego życie nikogo nie obchodzi i zostaje pominięte!
Bolesne poczucie bycia zapomnianym łączy niestety wiele osób, a wśród nich
niemało osób starszych.
Natomiast miłość Boga, która nie zapomina o nikim staje się aktem sprawiedliwości
i odpowiedzią na anonimowość, w której ludzkie życie zbyt często ginie bez śladu.
Zwłaszcza nad życiem wielu osób starszych zdaje się rozciągać zasłona, która
zaciera rysy twarzy i okrywa zapomnieniem Tak dzieje się w domach, w których
króluje samotność, a także w placówkach opiekuńczych, gdzie niepowtarzalność
każdej osoby może zostać sprowadzona do numeru jej łóżka lub do jej choroby.
Obchody Światowego Dnia Dziadków i Osób Starszych są sposobnością do
ponownego odkrycia, że Kościół jest powołany, by być matką wszystkich, oraz że w
każdym wieku można odkryć siebie jako synów i córki Boga. Niech zatem ten Dzień
stanie się zachętą dla wszystkich – zwłaszcza dla młodych – by powrócić do
pięknego zwyczaju odwiedzania swoich dziadków, osób starszych w rodzinie, a
także tych, których nikt nie odwiedza. Zanieście im – wraz z tym orędziem i waszą
obecnością – bliskość i serdeczność Papieża. Sprawcie, aby słowa proroka: „Ja nie
zapomnę o tobie”, przybrały kształt czułego i serdecznego spotkania. „W epoce,
która dąży do przyspieszenia i fragmentaryzacji, ludzkie ciało wciąż domaga się
troski i uznania ze strony rąk zdolnych do czułości, uważnych umysłów i dobrych
słów. Kultura cyfrowa mnoży połączenia i otwiera nowe możliwości spotkania; serceczłowieka zachowuje jednak niezbywalną potrzebę bliskości” (Enc. Magnifica
humanitas, 239).
Kościół zna cierpienie swoich najstarszych synów i córki; dobrze wie, że zbyt często
patrzy się na nich z uprzedzeniem i uważa się ich za ciężar; jest świadomy, że
gospodarka nastawiona na zysk osłabia więzi rodzinne; wie, że wiele osób starszych
zostaje pozostawionych przez dzieci albo zmuszone do migracji albo – w niektórych
przypadkach – do walki na wojnie. Z każdego z tych powodów Kościół z radością
głosi obietnicę Pana: „Ja nie zapomnę o tobie!”
Słodko jest w każdym wieku – a szczególnie wtedy, gdy nie jest się już młodym –
odkrywać, jak powiedział bł. Jan Paweł I, że jesteśmy adresatami „niegasnącej
miłości ze strony Boga. Wiemy, że On zawsze ma oczy otwarte nad nami, także
wtedy, gdy zdaje się panować noc. Jest ojcem; więcej jeszcze – jest matką” (Anioł
Pański, 10 września 1978). Choć taka myśl nie przychodzi nam spontanicznie,
prawdą jest, że nawet w starości nie przestajemy być synami i córkami, dlatego
każdego dnia pozostaje aktualne zaproszenie, by powracać w ramiona Boga, którego
miłość jest zarazem ojcowska i macierzyńska.
Odkrycie czułości Boga u wielu osób dokonuje się w ciągu życia, niekiedy właśnie
na jego ostatnim etapie. Coraz częściej bowiem – inaczej niż w przeszłości – można
dożyć starości, nie mając za sobą rzeczywistego doświadczenia wiary. W takim
przypadku podeszły wiek, ze względu na pytania, które w tym okresie życia
powracają z większą natarczywością, może stać się czasem stosownym, by
rozpocząć albo podjąć na nowo życie duchowe. Na tej nowej drodze można
rozpoznać, że Bóg – jak mówi św. Augustyn – jest „matką, bo grzeje, karmi mlekiem,
bo obejmuje” ( Enarr. in Ps., 26, II, 18) [1]. Ta świadomość pomaga nie wstydzić
się kruchości, która się ujawnia, a także zrozumieć, że wszyscy, zawsze,
potrzebujemy siebie nawzajem oraz żebrzemy o uwagę i troskę. Do Boga, który staje
się bliski i którego uczymy się rozpoznawać w Jego czułości, możemy teraz zwracać
się w modlitwie z synowską ufnością. Nigdy nie jest za późno, by zacząć zwracać
się do Niego. Może to być wielki dar dla wszystkich.
Drodzy seniorzy i drogie seniorki, Papież Franciszek mówił o was jako o „nowym
ludzie” (Katecheza, 23 lutego 2022) [2], ponieważ liczba osób w podeszłym wieku
w dziejach ludzkości nigdy jeszcze nie była tak wielka. Tym ważniejsze jest więc,
abyśmy razem z wami – „nowym ludem” – zastanowili się, jaka może być nasza
misja wtedy, gdy kruchość, towarzysząca człowiekowi od narodzin, zdaje się brać
górę. Pragnę wam powiedzieć: nie lękajcie się kruchości! Właśnie ta słabość kryje
w sobie nową możliwość, która rzuca światło także na inne etapy życia. Kiedy
bowiem kruchość zostaje przyjęta i uznana, „otwiera serce na wzajemne wsparcie i
na przyzywanie Tego, który może obdarzyć tym, czego nie jest w stanie zapewnić
żadna ludzka władza: głębokim pojednaniem serc, a wraz z nim prawdziwym
pokojem” ( Spotkanie ze wspólnotą algierską, Algier, Bazylika Matki Bożej
Królowej Afryki, 13 kwietnia 2026).W ten sposób możemy przeżywać po chrześcijańsku czas starości: będący
„kruchymi”, a jednocześnie „powołanymi”. Mężczyzna i kobieta mogą bowiem
narodzić się na nowo także w starości (por. J 3, 4-6) i wołać z prorokiem: „W
nawróceniu i spokoju jest wasze ocalenie, w ciszy i ufności leży wasza siła” (Iz 30,
15). Jest to siła, która może stać się wezwaniem, aby dla zapewnienia ludzkiego
współistnienia nie uciekać się do dróg pychy i potęgi, lecz wybierać drogi pojednania
i prawdziwego pokoju. W tym czasie, tak boleśnie naznaczonym przemocą wojenną
i społeczną, wielu pyta, jaki będzie świat, w którym dorastać będą ich wnuki.
Najdrożsi, zachęcam was, abyście zjednoczyli się ze mną w wytrwałej modlitwie o
rychłe nadejście pokoju na całym świecie.
Siostry i bracia w podeszłym wieku, dziękuję wam, że każdego dnia wspieracie mnie
waszymi modlitwami, zwłaszcza gdy odmawiacie Różaniec święty. Odwzajemniam
się z serca modlitwą i pozostawiam wam to życzenie: niech Pan, który nigdy o nas
nie zapomina, zawsze odnawia nas w wierze, nadziei i miłości!
Z Watykanu, dnia 15 czerwca 2026 r.
LEON PP. XIV
_________________________________
[1] Św. Augustyn, Objaśnienia Psalmów. Ps. 1-36 (=PSP, 37), tłum. J. Sulowski,
oprac. E. Stanula, Warszawa 1986, s. 210.
[2] Franciszek, Łaska czasu i przymierze dwóch okresów życia, „L’Osservatore
Romano”, wyd. polskie, nr 3-4 (441)/2022, s. 21.
